Wybrzeże Amalfi i czerwona Vespa

DSC_0738

Rozciągnięte pomiędzy Zatoką Nepolitańską, a Zatoką Salerno Wybrzeże Amalfitańskie (lista światowego dziedzictwa UNESCO) połączone jest właściwie jedną drogą, która na odcinku ok. 80 km przebiega przez przepięknie położone miejscowości. Przejechanie Strada Statale 163 (oficjalna nazwa) to jeden z największych europejskich klasyków. Jedzie się kolejno przez: Positano, Praiano, Furore Conca dei Marini, Amalfi, Atrani, Scala, Ravello, Minori,
Tramonti, Maiori, Cetara oraz Vierti sul Mare. Każde z mijanych miasteczek wciśniętych gdzieś pomiędzy klify i morze ma coś ciekawego do zaoferowania i w sumie warto byłoby tu spędzić co najmniej kilka dni. Z drugiej strony całe wybrzeże jest niemiłosiernie eksploatowane przez turystów co trochę zabija klimat.

W trakcie naszego ostatniego wypadu majówkowego również i my postanowiliśmy, że przejedziemy tzw. Amalfi Drive i to w wersji deluxe, bo na oryginalnej czerwonej Vespie wypożyczonej za grube pieniądze w Neapolu. Przepłaciliśmy dość mocno, no ale w końcu jak się podróżuje do takiego regionu to nie wypada zajeżdżać byle czym.

Nasza trasa była trochę rozszerzona bo startowaliśmy ze ścisłego centrum Neapolu i dojechaliśmy aż do Salerno gdzie przenocowaliśmy. Jechaliśmy praktycznie cały dzień. Do Nepolu z Salerno wróciliśmy już zwykłą drogą (SS18 biegnąca wzdłuż autostrady A3) i zajęło nam to ok. 3 godzin.

Zapraszam do fotorelacji.

DSC_0681

Poszukiwania odpowiedniego skuteru nie trwały długo. Po prostu wpisaliśmy w google Vespa rental i tak tu trafiliśmy, są to okolice Plazza del Plebiscitio. Właściciel wypożyczalni pytał się dokąd jedziemy, jakie mamy prawo jazdy, jaką pojemność silnika chcemy, jaki rozmiar kół itd. na każde pytanie odpowiadaliśmy we’d like to rent a red Vespa. Na tak długą trasę był to zdecydowanie za słaby skuter, ale czego się nie robi dla lansu. Na koniec jeszcze wymieniliśmy kask Małgorzaty na różowy i było ok.

DSC_0685

Z przejazdu przez centrum Neapolu nie mam żadnych zdjęć, bo walczyliśmy o życie żeby nie zostać zabitym przez innych uczestników ruchu drogowego. Jeździłem wcześniej trochę skuterem w Polsce, a nawet w dalekiej Azji, ale Neapol to prawdziwy hardkor pod tym względem. Później już się nauczyłem jeździć po włosku i było bardzo fajnie podobnie jak w grze komputerowej o nazwie Need for Speed. Na zdjęciu Małgorzata i miły pan sprzedawca, u którego zaopatrzyliśmy się w owoce na drogę.

DSC_0688

Przedmieścia Neapolu.

DSC_0692

Małgorzata, truskawka i różowy kask. Portret.

DSC_0696

To ja. Czasami gdzieś pobłądziliśmy bo mieliśmy bardzo słabo działającą nawigację w telefonie.

DSC_0712

Chyba nie tędy droga.

DSC_0727

Pierwszy odcinek trasy i praktycznie cała droga powrotna wyglądały mniej więcej tak. Jeśli chcecie faktycznie jechać tylko wzdłuż morza to najlepiej zacząć w Sorrento (wiem, że są tam wypożyczalnie skuterów) albo Positano.

DSC_0738

Dojechaliśmy do morza. W tle widać Wezuwiusza.

DSC_0745

Krótka przerwa na regenerację, orzeźwiający napój/sorbet z lokalnych cytryn.

DSC_0748

Nic tak nie gasi pragnienia jak cytrusy.

DSC_0762

Zaczynają się landszafty. Na zdjęciu Sorrento.

DSC_0764

Początkowo robiliśmy postoje przy każdej możliwej okazji. Później okazało się, że w takim tempie za daleko nie ujedziemy.

DSC_0777

Droga krajowa SS163

DSC_0804

DSC_0835

Port w Sorrento.

DSC_0858

Praktycznie każda miejscowość jest zlokalizowana w taki sposób. Jest sporo chodzenia pod górkę.

DSC_0865

Bez skutera ani rusz.

DSC_0878

Zaczyna się najlepszy odcinek. Wyjechaliśmy z Sorrento w kierunku Positano.

DSC_0887

DSC_0900

DSC_0906

DSC_0929

Plaża w Positano. Jeden z najbardziej charakterystycznych widoków w całych Włoszech. Woda ponoć zimna przez cały rok bo plaża jest dość mocno zacieniona.

DSC_0944

Okoliczne knajpki.

DSC_0945

Tak to mniej więcej wygląda z bliska. Bardzo dużo sklepów wyłącznie pod bogatych turystów.

DSC_0953

Zdjęcie z cyklu dolce vita.

DSC_0957

Robi się późne popołudnie, trzeba dodać gazu.

DSC_0965

Wszędzie dookoła przepiękna, ciemna i wyrafinowana zieleń.

DSC_0966

DSC_0975

Czasami trzeba przejechać przez wydrążony w skale tunel.

DSC_0987

DSC_0994

Lokalne winnice. Fantastycznie byłoby mieć taki rodzinny biznes, mieszkać tu i produkować wino.

DSC_0996

DSC_0017

DSC_0018

DSC_0027

Zmierzch zastał nas w Salerno, spędziliśmy wspaniały dzień na delektowaniu się widokami i momentami dość ekscytującej jeździe skuterem. Szczerze polecam każdemu wybrać się na taką wycieczkę przynajmniej na jeden dzień.

DSC_0029

Nasi krewni z Włoch w Salerno. Polska kuzynka i imienniczka mojej żony oraz jej włoski mąż Giancano. Dużo dowiedzieliśmy się od niego na temat mozzarelli di bufali oraz o samym Salerno, które mimo, że pozostaje w cieniu Neapolu również posiada bardzo bogatą sięgającą starożytności historię.

DSC_0058

Starówka Salerno.

DSC_0070

DSC_0076

Brama do miasta.

DSC_0100

A to już Neapol. Zdążyliśmy zwrócić nasz skuter na czas i popłynęliśmy promem na wyspę Procidę o czym napiszę w którejś z kolejnych relacji.

Pozdrawiam

Michał Nowak

2 odpowiedzi do artykułu “Wybrzeże Amalfi i czerwona Vespa

Dodaj komentarz