Rysy – wejście od strony słowackiej

DSC_0157

W ostatni weekend wraz z Małgorzatą i ekipą katowickiego klubu podróżnika Namaste wybraliśmy się na wycieczkę w Tatry. Naszym celem było wejście na Rysy od strony słowackiej. Droga słowacka jest znacznie łatwiejsza od polskiej, odcinek łańcuchowy jest bardzo krótki, a w bliskiej odległości od szczytu znajduje się schronisko Chata pod Rysami (2250 m n.p.m – najwyżej położone schronisko w Tatrach).

Trasa zaczyna się nad Popradzkim Stawem, do którego najszybciej dojdziecie drogą asfaltową ze stacji kolejki elektrycznej Popradzkie Pleso. Prognozy pogody nie były najlepsze, więc zebraliśmy się już o 3:00 rano by zdążyć przed zapowiadanymi opadami deszczu i burzami.

DSC_0897

Początek trasy. Tak wygląda człowiek po ciężkim tygodniu pracy, który wstał w niedzielę o 3.00 rano.

DSC_0910

Słowackie schroniska, z uwagi na ich wysokie położenie, są w przeważającej części zaopatrywane przez tragarzy zwanych nosiczami. Jest to niesamowicie ciężka praca, przeciętny nosicz zabiera ze sobą ok 60 kg ładunku obejmującego m.in. kegi z piwem. Rekordzista przeniósł ponoć na swoich plecach 207 kg do Schroniska Zamkovskiego (1475 m n.p.m). Odbywają się również cykliczne zawody o nazwie Šerpa Rallye  gdzie nosicze ścigają się z 60 kg ładunkiem na plecach.

Również turyści mogą spróbować swoich sił. Za wniesienie ładunku o wadze 5-10 kg czeka na Was w Chacie pod Rysami darmowa herbata. Pakunek jest przygotowany na samym początku szlaku. Chętnych na podjęcie wyzwania nie było.

DSC_0911

Trasa szlaku.

DSC_0915

W drodze do Rozdroża nad Żabim Potokiem i pięknie oświetlony Wołowiec Mięguszowiecki.

DSC_0941

Nosicz spotkany po drodze.

DSC_0958

Z Żabiego potoku skręcamy na czerwony szlak, po niedługim podejściu kończy się kosodrzewina i zaczyna najbardziej spektakularny fragment trasy.

DSC_0999

DSC_0002

Nad Wielkim Żabim Stawem Mięguszowieckim jemy śniadanie. Póki co pogoda niemal idealna.

DSC_0004

Ruszamy dalej by zmierzyć się z krótkim fragmentem łańcuchów.

DSC_0042

Jest zagrożenie życia.

DSC_0051

Jedyne trudności techniczne pokonane. Małgorzata szczęśliwa, że się udało przejść bez upadku w przepaść. Stan zagrożenia życia zażegnany.

DSC_0053

Widok na Żabie Stawy, a w oddali szczyt Szatan (ponoć w górze są ukryte skarby, a Szatan rzuca kamieniami w każdego kto chce je zdobyć).

DSC_0085

Docieramy do kultowej Chaty pod Rysami.

DSC_0088

Czeka tu na Was m.in. przystanek autobusowy „na żądanie”.

DSC_0090

Wypożyczalnia rowerów.

DSC_0100

Toaleta z panoramiczną szybą.

DSC_0111

Chwila relaksu przed atakiem szczytowym.

DSC_0118

Pomału zaczynają się zbierać chmury. Tatry ukazują nam swoje majestatyczne i groźne piękno.

DSC_0121

DSC_0123

DSC_0136

Jesteśmy już na szczycie. Widok na stronę polską.

DSC_0138

Szczyt słowacki o parę metrów wyższy.

DSC_0141

Niestety widoczność na stronę słowacką bardzo zła.

DSC_0148

Na stronę polską już znaczenie lepiej, choć Krakowa co prawda nie widać.

DSC_0157

DSC_0165

Pamiątkowe zdjęcie. Może kiedyś uzbieramy koronę gór Polski.

DSC_0166

Schodzimy by uniknąć deszczu.

DSC_0170

Bezpieczni przy Żabich Stawach. Trochę deszczu spadło i zagrzmiało ze dwa razy. Do Katowic dotarliśmy późnym wieczorem.

Dodaj komentarz